Od początku zależało mi na tym, żeby moje lampy nie były zamkniętym produktem, którego wygląd jest ustalony raz na zawsze. Chciałem stworzyć system, który pozwala łatwo zmieniać charakter lampy i dopasować ją do wnętrza, koloru ścian, nastroju albo po prostu własnego gustu.
Tak pojawił się pomysł wymiennych kloszy. Sama idea była prosta. Jedna podstawa, różne klosze, wiele możliwości. W praktyce stworzenie takiego systemu wymagało jednak wielu prób.
Pierwszym pomysłem było wykorzystanie magnesów. Rozwiązanie wydawało się wygodne, ale okazało się zbyt delikatne i niewystarczająco stabilne. Klosz powinien trzymać się pewnie, a nie sprawiać wrażenie elementu, który łatwo się przesunie albo odpadnie.
Później testowałem rozwiązanie oparte na nakręcaniu klosza, podobne do zasady działania nakrętki. Teoretycznie miało to sens, ale w praktyce było mało wygodne. Trudno było uzyskać estetyczne połączenie, a sam klosz nie zawsze ustawiał się dokładnie tak, jak powinien.
Ostatecznie stworzyłem własny system mocowania oparty na prostym obrocie klosza. Klosz zakłada się na podstawę, lekko obraca i blokuje w odpowiednim miejscu. Specjalnie zaprojektowane elementy zatrzymują go stabilnie, dzięki czemu nie przesuwa się podczas normalnego użytkowania.
Najważniejsze jest to, że system pozostaje wygodny. Wystarczy krótki ruch, żeby zdjąć klosz i założyć inny. Dzięki temu ta sama lampa może wyglądać spokojniej, bardziej elegancko, bardziej kolorowo albo bardziej wyraziście, w zależności od wybranego klosza.
Każdy klosz, który tworzę w nalamp.studio, projektuję tak, aby pasował do każdej podstawy. Oznacza to, że klosze mogą być wymieniane między różnymi wersjami lamp, zarówno stołowymi, jak i sufitowymi. To daje dużo większą swobodę niż w klasycznych lampach.
Dla mnie właśnie ten system jest jednym z najważniejszych elementów nalamp.studio. Lampa nie musi być jednym stałym przedmiotem. Może zmieniać się razem z wnętrzem, porą roku, stylem pomieszczenia albo po prostu Twoim pomysłem na przestrzeń.